sobota, 25 października 2014

Ciasteczka owsiane z bananem, orzechowo-kakaowe

Dziś wrzuciłam na luz i bez pośpiechu udałam się na zakupy. Oczywiście poszłam po jedno, a wróciłam z drugim. Kupiłam przepiękne (w moim odczuciu) miseczki sowy w sklepie home&you. Skoro nabyłam takie cuda, pomyślałam sobie, że warto napełnić je czymś smacznym. Dlatego upiekłam ku Waszej uciesze - mam nadzieję, ciasteczka owsiane. Może część z Was już próbowała podstawowego przepisu na szybkie ciasteczka z płatków owsianych i bananów, ten jest modyfikacją. Latem robiłam wersję z jagodami, a teraz bardziej jesienna, orzechowo-kakaowa. Nie są mocno słodkie, ponieważ nie zawierają cukru poza tym pochodzącym z bananów. Mogą posłużyć jako zdrowa, energetyczna przekąska. Ze względu na swoją wilgotność przechowujemy je jedynie do 3 dni. 

P.S. Nie bójcie się eksperymentować samodzielnie, banany i płatki to baza. Możecie dodać czekoladę, suszone owoce, świeże owoce, miód, cynamon itd. 

poniedziałek, 20 października 2014

Fakes - czyli tradycyjna grecka zupa z soczewicą

Powróciłam po dość długiej przerwie, mam nadzieję, że już będę częściej publikować. Dzisiejszy przepis kieruję do miłośników soczewicy, pomidorów, czarnych oliwek i zup. 
Zupa fakes (wym. fakies) jest tradycyjną grecką potrawą, niestety nie było mi dane poznać jej smaku w ojczyźnie. Po raz pierwszy spotkałam się z nią na festiwalu "Europa na widelcu" we Wrocławiu podczas tegorocznej edycji. Urzekła mnie już po skosztowaniu pierwszej łyżki. Postanowiłam odszukać przepis, okazało się to banalnym zadaniem. Wykonanie jest równie proste. Zachęcam wszystkich do wypróbowania. 


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Przerwa

Niestety zmuszona jestem do chwilowego zawieszenia bloga. Pewnie niektórzy z Was zauważyli, że ostatnio nie publikuję. Spowodowane jest to tym, że mam przebudowę domu. Nie mam warunków by godnie gotować czy piec, a i na głowie mam wiele spraw. Postaram się wrócić w październiku. 
Pozdrawiam serdecznie. 


poniedziałek, 7 lipca 2014

Liście babki w chińskiej odsłonie

Dość długo nic nie publikowałam. Częściej bywam aktywna na Facebooku, więc od czasu do czasu tam też zaglądajcie. Jeśli nie wrzucam przepisów, to informuję tam o różnych rzeczach. Ogólnie myślałam, że będę mogła zasypywać Was przepisami, jednak los chce inaczej. 
Po krótkim usprawiedliwieniu przedstawię wypróbowany przepis z książki pt. Dzika kuchnia Łukasza Łuczaja. Polecam lekturę, ciekawa pozycja. 
Chińszczyzna w polnej odsłonie, czyli smażona babka lancetowata/ zwyczajna z imbirem i chilli. Danie dość specyficzne, raczej nie da się go zjeść w dużej ilości. Przez dodatki bardzo rozgrzewa, ale za to jest bardzo aromatyczne. Dobrze smakuje podane z ryżem lub kaszą jaglaną. 
Babkę lancetowatą znajdziecie na łące lub we własnych ogrodach, jednak pamiętajcie aby wybierać miejsca wolne od oprysków. Liście powinny być zdrowe, małe i średniej wielkości. Oprócz babki lancetowatej możecie posłużyć się babką zwyczajną. Smak liści ponoć jest najlepszy w maju, ale zbierać można od wiosny do jesieni. 




niedziela, 8 czerwca 2014

Lemoniada z yerba mate

Upał zaczyna doskwierać, spada nasza chęć do pracy i marzymy jedynie o morskiej bryzie lub chłodnym pomieszczeniu. W takie dni szczególnie trzeba pamiętać o uzupełnianiu płynów, najlepiej sprawdzi się woda niegazowana. Jednak, jak już mamy dość samej wody, to można napić się orzeźwiającej lemoniady z yerba mate, która dodatkowo obudzi nas.