czwartek, 7 stycznia 2016

Karnawałowe gwiazdki z karmelem

Kilka dni wstecz przywitaliśmy Nowy Rok, a tym samym rozpoczęliśmy okres karnawału. Z czym Wam się kojarzy ten czas? Ja bym mogła go opisać jako pewnego rodzaju przepych. Dużo błyskotek, złoto, srebro, diamenty, cekiny, brokat w połączeniu z klasyczną, elegancką czernią. Jeszcze jedno skojarzenie, to Wenecja. 

Ten przepych udzielił się w mojej kuchni. Już kiedyś natrafiłam w magazynie Kuchnia na przepis, który wydał się być idealnym właśnie na ten okres (oczywiście można korzystać z niego także przez cały rok). Jest to przepis na obłędnie czekoladowe ciasteczka, które bardzo przypominają znane prawie każdemu ciasteczka Oreo. Różnią się jedynie nadzieniem, tutaj używamy jasnego sosu karmelowego. Sos niczym złoto dopełnia ciemne ciasteczka. 
Do wycięcia kształtów użyłam foremki gwiazdki, ale możecie używać dowolnej formy. Musicie jedynie zwrócić uwagę na średnicę, aby nie przekraczała 5 cm. Wtedy wyjdzie Wam sporo ciasteczek. Oczywiście nie musicie ich przekładać karmelem, możecie użyć innej masy lub schrupać je w czystej postaci. 


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pierniczki (ciasteczka korzenne) bez leżakowania


Dziś podzielę się z Wami przepisem na pierniczki, które nie są zbyt pracochłonne oraz nie potrzebują długiego okresu leżakowania w puszce. Na przepis natknęłam się na stronie Winiary, jednak nieco go zmodyfikowałam. Jeżeli jeszcze nie upiekliście pierniczków lub te wcześniej upieczone zniknęły w nieokreślony sposób, to zapraszam do wypróbowania tego przepisu. 

Przy okazji chciałabym złożyć Wam najlepsze życzenia. Pamiętajcie, że Święta Bożego Narodzenia, to nie tylko czas objadania się i obdarowywania bliskich wyszukanymi prezentami. To odpowiedni czas by usiąść z rodziną i porozmawiać, by poświęcić drugiej osobie więcej uwagi. 



piątek, 27 listopada 2015

Kruche korzenne ciasteczka

Zaczęła mi się udzielać świąteczna atmosfera. Powoli robię stroiki, w domu "rozsiewam" zimowo-świąteczne zapachy. I dziś naszła mnie ochota na upieczenie kruchych ciasteczek, takich z korzenną nutką. Ciasteczka są słodkie, kruche i odpowiednio aromatyczne by upiec je nawet na święta. Przechowujemy je do tygodnia w szczelnym pudełku lub słoju. Przepis inspirowany podstawowym przepisem na kruche ciasteczka z Moje Wypieki. 




środa, 18 listopada 2015

Chlebek bananowy


Od jakiegoś czasu zbierałam się w sobie by upiec chlebek bananowy. Niemal na każdym kroku spotykałam się z nim w magazynach, książkach, programach i mediach społecznościowych. To był znak, że trzeba w końcu spróbować. Jednak przepisy, które wpadały mi w ręce były zróżnicowane. Często lista składników była dość długa, a gdy taką widzę, to zwykle sobie odpuszczam (tak wiem, mało profesjonalne). Wszystko do czasu, trafiłam na przepis prosty o małej liczbie składników. Jestem przekonana, że większość tych składników macie w domu. Mąż uwielbia bananowe wypieki i desery, więc ochoczo podeszłam do znalezionej receptury. Był to strzał w dziesiątkę. Przelewając surowe ciasto do formy musiałam się powstrzymywać by go nie zjeść.
Przepis pochodzi z książki Rodzinne przysmaki Kerryann Dunlop, uczennicy Jamie Olivier'a. Podaje, że ciasto może stać zamknięte w szczelnym słoju (lub innym pojemniku) do 3 dni. Uwierzcie mi, bardzo szybko znika. Jest puszyste, delikatnie bananowe, słodkie, takie w sam raz. Można śmiało upiec na wizytę gości, ponieważ w swej prostocie wygrywa smakiem. Bardzo dobrze smakuje podawane z mlekiem. 



sobota, 7 listopada 2015

Białe czekoladki z płatkami kwiatów

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię robić bliskim prezenty od serca. Często wolę zrobić jakieś smakołyki i je pięknie udekorować niż kupować byle co. Niedawno moja mama miała urodziny, postanowiłam przygotować dla niej coś wyjątkowego (dodam, że prezent dotrze dopiero dziś wieczorem do rąk mamy). Pomyślałam, że zrobię czekoladki z płatkami kwiatów - takie 2 w 1. Do tego celu wykorzystałam białą czekoladę, płatki nagietka i chabra oraz foremki do lodu z IKEA. Suszone kwiaty możecie kupić w aptece lub w sklepie zielarskim, albo na stoiskach ze zdrową żywnością. 

Do czekoladek możecie dodać różne rzeczy: płatki kwiatów, orzechy, suszone owoce, ozdobne posypki. Wszystko zależy od Was, a także od tego komu podarujecie czekoladki. Jest to bez wątpienia prosty, ale pełen miłości prezent, przygotowany od początku do końca przez nas. 
To pierwsze czekoladki w moim wykonaniu, ale nie zamierzam na tym zaprzestać. Z czasem planuję nauczyć się robić czekoladki z nadzieniem i będę walczyć z pralinkami, truflami itp. 

Mam nadzieję, że się skusicie na przygotowanie takich słodyczy.