Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

Słodkie bombki

Muszę z ciężkim sercem napisać, że niestety w te Święta moje zaangażowanie w przygotowania musi być ograniczone, a co za tym idzie możliwy brak świątecznych przepisów, albo znikoma ilość. Prędzej będą fotorelacje i krótkie wpisy. Za rok nadrobię te braki. Związane jest to oczywiście ze zbliżającą się obroną oraz istotnym egzaminem. 
Co do tradycji, nie lubię przedwcześnie zdobić domu, choinkę ubieram na wieczór przed Wigilią lub czasem w Wigilię rano. Jednak dziś już musiałam zawiesić w swoim pokoju słodkie bombki jakie otrzymałam od rodziców. Te piękne babeczki, to polskie dzieło, ręcznie malowane, oczywiście niejadalne, choć wyglądają dość kusząco. 


Oprócz tego, dziś razem z siostrą wybrałyśmy się po drzewko bożonarodzeniowe. Wybór był ciężki, długo błądziłyśmy wśród potencjalnych kandydatów, aż znalazłyśmy tego odpowiedniego. W pełnej krasie ukaże się dopiero w poniedziałek wieczorem. 
 
Tymczasem życzę spokojnych przygotowań do Świąt. 


piątek, 13 grudnia 2013

Kurna Chata + jarmark

To będzie jeden z tych krótszych postów, w których mam zamiar przekazywać informacje lub dzielić się wrażeniami związanymi z różnymi okolicznościami. 
Dziś zjadłam obiad po raz pierwszy w Kurnej Chacie (we Wrocławiu). Restauracja bardzo przyjemna, odpowiada mi wystrój takich miejsc jak to. Dużo staroci, lekki półmrok, światło świec, dużo drewna. Obsługa miła, menu rozbudowane na tyle, że można w miarę szybko się na coś zdecydować. Jeśli chodzi o ceny - nie najtaniej, nie najdrożej. Dania główne tak w przedziale 20-30zł. Porcje dość spore, można się spokojnie najeść, ale mam zastrzeżenie do ilości surówek, która jest znikoma. Jedzenie bardzo smaczne. 
Drugi punkt jaki dziś zaliczyłam to oczywiście jarmark bożonarodzeniowy. Choć wolę, gdy już leży śnieg, wtedy wszystko ma większy urok. Jednak jeśli sprytnie się schowa w lasku między świerkami, można poczuć większą magię. Oczywiście nie mogło zabraknąć grzańca, moim faworytem jest grzaniec brzoskwiniowy, może dlatego, że nie ma duszącej woni alkoholu, a za to delikatny, słodki i przyjemny dla zmysłów zapach.Właściwie to uznaję jedynie jarmark bożonarodzeniowy, pozostałe - wielkanocny i świętojański - mają jak dla mnie mniej uroku.



niedziela, 10 listopada 2013

Wrocławski Bazar Smakoszy

Wszystkim serdecznie polecam odwiedzenie Bazaru, który odbywa się w Browarze Mieszczańskim we Wrocławiu. Już przez samą lokalizację warto pójść tam choć raz. Atmosfera bardzo sympatyczna, wiele się dzieje, pełno stoisk z pysznymi wyrobami. Można skosztować różnych smakołyków, zobaczyć pokazy szefów kuchni, porozmawiać z ciekawymi ludźmi. W ofercie jest przede wszystkim żywność ekologiczna, zdrowa, zagraniczna, wegetariańska i wegańska, ale dla smakoszy mięsa też niczego nie zabraknie. Bardzo serdecznie polecam. 

Mobilna kawiarnia oraz stoisko z pysznymi domowymi, ekologicznymi potrawami.
Bazarowy kot - wg. małej dziewczynki ma na imię Tosia.

niedziela, 29 września 2013

Przemków

Krótka notka o Święcie Miodu i Wina w Przemkowie. Serdecznie polecam, impreza odbywa się co rok w ostatni weekend września. Program jest zwykle bogaty, ale najważniejsza jest różnorodność i dostępność miodu. Jest w czym wybierać. Oprócz miodów w płynnej postaci, można też nabyć pyłek, pierzg, kosmetyki na bazie propolisu, maści, świeczki, a także wszelkie potrzebne sprzęty pszczelarskie. Wina niestety jest niewiele, ale za to pyszne miody pitne, wina m. in. z czarnego bzu, aronii, jarzębiny. Nie chcę się rozpisywać, po prostu zapraszam za rok.